niedziela, 3 czerwca 2012

As long as you'll be my friend at the end

No i po weekendzie. Ostatnie dwa dni spędziłam w trójmieście i zdecydowanie żałuję, że nadszedł czas powrotu do domu ;-)
W sobotę wybraliśmy się na zakupy, z których wróciłam z nowym pierścionkiem i szortami (o nich w kolejnym poście). Ubranie musiało być przede wszystkim wygodne i takie też było.
(przepraszam za moją skrzywioną minę na zdjęciach ale zapomniałam okularów przeciwsłonecznych i taki jest właśnie tego efekt:D)

 Sweterek, spodnie, tenisówki - H&M
Żółty sweterek - lumpeks
Torba - Stradivarius




Czas wrócić do zwyłych obowiązków. Miłego tygodnia! :-)

17 komentarzy:

  1. ładniutkie kolorki, fajnie że jest nie tylko mięta ale tez i zielony :D

    OdpowiedzUsuń
  2. łomatko nie było Ci zimno? pogoda była przecież tragiczna! chociaż jeśli lataliście po sklepach i potem szybko do samochodu to okej ;) ubóstwiam takie łączenie kolorów :) <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej no co Ty, wcale nie było aż tak zimno :D padało co chwilę ale wraz ze słonkiem :-)

      Usuń
  3. Uwielbiam połączenie pastelowych spodni z tenisówkami :) To mi się chyba nigdy nie znudzi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. przepięknie się prezentujesz w pastelowych kolorach :) śliczny morelowy sweterek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny zestaw :)
    zapraszam cb na konkurs : http://ann-fashion-model.blogspot.com/2012/06/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli post pt." Karola kocha pastele" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam zaraz kocha:P Dobrze się w nich czuję ;-)

      Usuń