czwartek, stycznia 09, 2020

Boże Narodzenie 2019 + świąteczne nakrycie stołu

Boże Narodzenie 2019 + świąteczne nakrycie stołu

Nowy rok już w natarciu, większość z Was pewnie zdążyła już zapomnieć o świętach Bożego Narodzenia, więc przychodzę ze świątecznym wpisem - cała ja. Lepiej późno niż wcale prawda? Tak długo zbierałam się do napisania tego posta (właściwie miały być to dwa odrębne wpisy), że w sumie chciałam go pominąć ale z drugiej strony tradycja to tradycja. To już trzeci raz kiedy przedstawiam Wam odświętny wygląd naszego domu. Poprzednie wpisy tu -> [2017] i tu -> [2018].

Korzystając z okazji życzę Wam samych pomyślności oraz dużo zdrowia na 2020r. i zostawiam Was ze zdjęciami (na końcu bonus) :)























Na koniec pokażę Wam jeszcze w jaki sposób udekorowałam stół na pierwszy dzień świąt. Mieliśmy dużo gości i w pośpiechu nie zauważyłam, że robię zdjęcia kiedy na stole nie było jeszcze sztućców, brawo ja ;) Tak czy inaczej myślę, że ogólny zarys widać dobrze :)


















środa, grudnia 11, 2019

Pomysł na świąteczny upominek DIY

Pomysł na świąteczny upominek DIY

Jeżeli szukacie inspiracji na pomysł jak przygotować łatwy i efektowny upominek DIY to dobrze trafiliście ;) W końcu grudzień w pełni, a jak wiadomo w tym miesiącu okazji do obdarowywania nie brakuje :) 

Fani serialu Przyjaciele na pewno pamiętają scenę w której podczas Wigilii, główni bohaterowie wymieniają się uwagami na temat tego ile kto dał dozorcy w prezencie świątecznym na co Monica informuje, że w tym roku, wspólnie z Rachel postanowiły zamiast pieniędzy podarować ciasteczka - one mówią, że Ci zależy!

Powiem Wam, że przygotowując te upominki na 6 grudnia dokładnie ten fragment odtwarzał się w mojej głowie ;) bo moim zdaniem ciasteczka naprawdę to mówią! To moja propozycja :D

Ciastka robiłam z tego przepisu -> [Klik!] (swoją drogą genialny blog, przepisy zawsze wychodzą :D)

Nie zdążyłam zrobić sensownych zdjęć ciastek bo na pomysł tego wpisu wpadłam, kiedy już wszystko zapakowałam ;) Ciasteczka trafiły do świątecznych, papierowych torebeczek (kupiłam w KiK), a te ozdobiłam żywymi gałązkami jodły i bilecikami. Takie proste upominki można przygotować bardzo szybko i obdarować nimi najbliższych, znajomych lub współpracowników. 
Mały gest, a jaki pozytywny :)

niedziela, grudnia 08, 2019

Kalendarz adwentowy DIY 2019

Kalendarz adwentowy DIY 2019

Nareszcie mamy grudzień! 
Najbardziej wyczekiwany przeze mnie miesiąc i absolutnie ulubiony czas w roku! A skoro grudzień to kalendarz adwentowy :) Dziś będzie właśnie o nim, chociaż nie popisałam się z terminem tego wpisu bo dzisiaj już ósmy grudnia. No cóż, dodaję go w nadziei, że przyda się może na przyszły rok :) 

Może pamiętacie wpis o kalendarzu z zeszłego roku [Klik!] W tym roku postawiłam na coś prostszego. Poniższy kalendarz, bez problemu może zrobić każdy, nie wymaga żadnych specjalnych zdolności ani umiejętności. 
Kalendarz, tak jak w zeszłym roku, bardziej niż na prezentach opiera się na świątecznych zadaniach. Zadania są różne, od tych najbardziej prozaicznych np. "Posprzątaj swój pokój", przez typowo świąteczne jak: "Napisz list do Mikołaja" lub "Ubierz choinkę z rodzicami" po takie, które mają nieść jakąś wartość i naukę. Dzisiaj np. zadaniem będzie odwiedzenie schroniska i pomoc bezdomnym zwierzętom. 
Wracając do sedna: jak wykonałam kalendarz? Nic prostszego. 
Do kratki organizacyjnej nad biurkiem przyczepiłam sztuczne gałązki i ozdobiłam je światełkami. Ponumerowane klamerki kupiłam w KiK, a karteczki to bileciki do prezentów (ja swoje kupiłam ale można też wykonać je samodzielnie). Na każdej kartce codziennie wpisujemy nowe zadanie, a kalendarz niezmiennie pomaga nam zmobilizować naszego syna do porannego wstawania  i cudownie wypełnia czas oczekiwania na magiczny 24 grudnia :) 

Jak Wam się podoba takie rozwiązanie? Robicie własne kalendarze adwentowe?

poniedziałek, listopada 04, 2019

Pirackie urodziny! Arrrrr!

Pirackie urodziny! Arrrrr!

W zeszłym roku byłam pewna, że to ostatni raz kiedy robię tematyczne urodziny, którymi będę chciała się pochwalić. Wiecie, leśne urodziny [KLIK!] dały mi możliwość artystycznego "wyżycia się" i tym samym (oprócz ogromu pracy oczywiście) sprawiły mi mnóstwo radochy. Kiedy czwarte urodziny mojego syna zaczynały powoli majaczyć na organizacyjnym horyzoncie, zachodziłam w głowę czym uszczęśliwić mojego syna, jaki motyw przewodni wymyśli (tak, dałam mu wolną rękę). Wówczas ku mej radości młody oświadczył, że chce piracki tort i czy mógłby przebrać się za pirata. Co zrobiłam ja? Oględnie mówiąc - poszłam o krok dalej i postanowiłam stworzyć prawdziwe pirackie przyjęcie - taką piracką fetę z prawdziwego zdarzenia! Sami oceńcie czy mi się udało :) 

DEKORACJE

Postanowiłam pójść na całość - przygotować dekoracje, tematyczne przekąski oraz animacje dla dzieci w pirackim klimacie. Oczywiście wszystko to nie miałoby sensu gdybyśmy sami się nie przebrali czyż nie? ;) Jako, że wrzesień to nie jest jeszcze sezon na przebrania, bez trudu i za grosze ogarnęłam kostiumy dla naszej trójki. Rodziców wszystkich zaproszonych dzieci odpowiednio wcześniej również poprosiliśmy o przygotowanie strojów dla małych piratów (co niektórzy popłynęli po całości i przebrali się wszyscy - rodzice również :D) 

Większość dekoracji zamówiłam na aliexpress i allegro. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności miałam do swojej dyspozycji sporo tekstyliów pasujących stylistycznie do tematu przewodniego. Na słodki stół zarzuciłam dwie czarne zasłony, a na to położyłam czerwoną serwetę, której czasami używam podczas świąt. Przód stołu udekorowałam dodatkowo chorągiewkami z pirackim motywem. Nad stołem, w złotej ramie umieściłam piracką czaszkę, którą wspólnie z Adasiem narysowaliśmy tydzień wcześniej (kawałek kartonu, czarny marker i nożyczki). Stare, pasiaste zasłony posłużyły za "ściankę" do zdjęć, którą ozdobiłam balonami i chorągiewkami. Na allegro zamówiłam zestawy pirackich gadżetów do zdjęć, które fajnie sprawdziły się podczas imprezy. 








Co podać na słodkim stole? 
Oczywiście, przede wszystkim tort. Ozdobiłam go strasznie "na czuja" ale myślę, że wyszło całkiem nieźle :) (pirackie ozdoby zamówiłam na aliexpress). W dużym słoiku był piracki rum (czyli po prostu sok jabłkowy ;)), a w buteleczkach woda "morska" (etykiety zaprojektowałam i wydrukowałam). W słoiczkach umieściłam "kule armatnie" i "krakersy Polly". Zwykłe babeczki w specjalnych "ubrankach" od razu nabrały charakteru. Oreo i cake popsy okraszone złotym, jadalnym barwnikiem zamieniły się w najprawdziwsze złoto piratów! ;) Ostatnim elementem były "fale oceanu" czyli niebieska galaretka z bitą śmietaną z pikerem w kształcie pirackiego statku. 













PIRACKIE ZABAWY
Aby zająć czymś dzieci i nie dać im szansy na rozniesienie mi chałupy, przygotowaliśmy kilka zabaw w klimacie imprezy. Była klasyczna zabawa w krzesełka jednak w pirackiej wersji - zamiast krzeseł były kartki z okrętami, które każdy pirat musiał zająć kiedy kończyła się muzyka. Były pirackie tańce, kolorowanki, pirackie tatuaże oraz punkt kulminacyjny, czyli poszukiwanie zaginionego skarbu! Kiedy został już odnaleziony, trzeba było wypowiedzieć magiczne zaklęcie, które otworzyło skrzynię ;) W środku były przygotowane wcześniej paczuszki ze złotymi, czekoladowymi monetami.






Co Wy na to? Czujecie się zainspirowani? :)
Copyright © 2016 O-CAROLINE , Blogger