poniedziałek, września 17, 2018

Pomysł na aranżację ściany - galeria


Post o galerii ściennej miałam dodać od czerwca - czyli wtedy kiedy powstała - ciągle jednak nie mogłam się do tego zabrać. W końcu jednak jest! Kto ciekawy? Zapraszam ;)

Pierwszy wpis o tym, jak zaaranżowałam ścianę nad kanapą w salonie był jednym z pierwszych, jakie pojawiły się na blogu [Klik!]
Na początku czerwca zachciało mi się jednak zmian. Półki się sprawdzały ale miałam wrażenie, że niepotrzebnie przytłaczają ten fragment salonu, potrzebowałam trochę przestrzeni, chciałam wnętrzu nadać nieco lekkości. Zawsze lubiłam galerie ścienne, a w obecnym domu nie miałam okazji stworzyć żadnej z prawdziwego zdarzenia (mam jedna galerię luster ale o tym innym razem ;)), wobec tego wybór był oczywisty.



Ściana jest dość spora, miałam więc spore pole do popisu. Pierwsza myśl była taka aby galerię zrobić bardzo monochromatyczną - tylko czarne ramy i grafiki. Wymagało to jednak więcej czasu bo wiecie - kupić ramy, znaleźć odpowiednie plakaty itd... a ja jestem bardzo niecierpliwa! Powyższy plan miał również jedną zasadniczą wadę - o ile monochromatyczna galeria wyglądałaby na pewno bardzo stylowo to jednak czułam, że nie byłaby MOJA. W moim domu musi być miejsce na rodzinne zdjęcia, pamiątki i rzeczy zrobione  własnoręcznie - to przesądziło sprawę. 




Wszystkie te przemyślenia przeszły przez moją głowę podczas jednego popołudnia. Normalna osoba zapewne zaplanowałaby taki projekt nieco bardziej skrupulatnie ja jednak najczęściej idę na żywioł, bo ja muszę już, teraz, zaraz! Tak też było tym razem, a więc w czasie gdy mój mąż kosił trawę ja przestawiłam meble, ogołociłam całą ścianę i zebrałam wszystkie ramki ze zdjęciami porozwieszane i poutykane po całym pokoju. Zebrałam je w jedno miejsce i doszłam do wniosku, że czegoś tu brakuje. Postanowiłam dodać do galerii kilka wiszących bibelotów - małe lusterka, wianki - bo właściwie dlaczego nie? Kto powiedział, że galeria to tylko ramki? Ułożyłam przykładową aranżację na podłodze i stwierdziłam, że to jest to! 






Jak ułożyć taką galerię na ścianie zapytacie? Odpowiem - nie wiem. Serio, niczego nie planowałam, nie przyklejałam do ściany papieru wielkości ramek, nie odrysowywałam ich na papierze. Poszłam na żywioł jak zwykle i udało się :) Nie twierdzę, że te sposoby są złe ale dla niecierpliwców takich jak ja są po prostu zbyt czasochłonne :D Jeśli też wolicie szybkie rozwiązania to moja rada: zacznijcie wieszanie ramek od tych największych. Warto zrobić przykładową galerię na podłodze, żeby mieć jakiś punkt wyjścia chociaż gwarantuję, że w trakcie przybijania przynajmniej kilka razy zmienicie ułożenie ;) 




Czasami naprawdę niewiele trzeba, żeby stworzyć coś fajnego i odświeżyć wizualnie swoje wnętrza :) Grunt to pomysł i chęci. Co sądzicie o takiej aranżacji ściany? 

6 komentarzy:

  1. Świetny pomysł! Mam wiele pięknych zdjęć i jedną pustą ścianę, więc z pewnością skorzystam z takiego pomysłu na zagospodarowanie jej;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł bardzo dobry. Taka mozaika zdjęć i obrazów wnosi do pomieszczenia sporo domowej/rodzinnej atmosfery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Nie wyobrażam sobie mojego domu bez zdjęć :)

      Usuń
  3. Ja bardzo lubię różne wariacje multiramek, na kilka zdjęć w formie ciekawego zestawienia. Dom bez zdjęć, to nie dom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też osobiste zdjęcia to totalny must have w każdym domu :)

      Usuń

Copyright © 2016 O-CAROLINE , Blogger